Porośnięte bluszczem drzewa i pozostałości stanowiska artyleryjskiego z podziemnym schronem świadczą o długiej historii parku i nawet położony nieopodal Most Millenijny nie pozwala o niej zapomnieć. Na zachodzie bez zmian.
Coś dla błądzących – założony jeszcze w średniowieczu park oferuje możliwość zagubienia się w labiryncie grabowym. Dla tych ze słabszą orientacją w terenie zostają zawsze spacery wzdłuż brzegów Brochówki.
Do parku wodnego jeszcze mu daleko, ale Park Wschodni jest chyba najbardziej mokrym terenem zielonym w mieście. Malownicze usytuowanie na dwóch wyspach utworzonych przez odnogi rzeki Oławy i liczne, nienazwane cieki, tworzą specyficzny klimat „wrocławskiej Wenecji”.
Krąg zieleni wokół centrum miasta, czyli romantyczna i urokliwa trasa wzdłuż jednej z najdłuższych zachowanych fos w Europie. Trochę wody, dużo drzew i ciekawe zabytki na trasie – czego chcieć więcej podczas spaceru?
Mistrz Kochanowski pisząc „Na lipę”, na pewno nie miał na myśli Parku Grabiszyńskiego, ale tamtejsze lipowe aleje zasługują na swój poemat. Liryczną aurę miejsca potęgują pozostałości dawnego cmentarza, samotne głazy niewiadomego pochodzenia i olbrzymia, zielona przestrzeń. Poeta potrzebny od zaraz!